O kłykcinach Bushke-Levensteina tysiąc lat temu…
Posted by dZiUbrE in Dziubre & Olosz Sp. z o.o., Z pamiętnika mistycznych protagonistów Mieczysława Boguty on 12/01/2012
Czytanie zaangażownych tekstów sprzed dziesięciu lat sprawia bardzo szczególny rodzaj satysfakcji… :]
Dziubre
—— Wiadomość oryginalna ——
Temat: Re: Słów mi brak
Data: Sat, 23 Mar 2002 17:15:14 +0100
Nadawca: Konstanty
Odpowiedź-Do: Konstanty
Adresat: A L I E N
Witamy serdecznie!
Cieszymy się, że dotarł do Ciebie nasz biuletyn. Nie wiemy dokładnie którego kolegę masz na myśli, ale bardzo nam miło. Jesteśmy Ci również wdzięczni za to, że wysiliłeś się na krytyczny komentarz. Jeśli pozwolisz – przedstawimy Ci naszą z nim polemikę.
To bardzo dobrze, że wszędzie będziesz “tępić głupotę i populizm, gdziekolwiek się na nie natkniesz”. Obawiamy się jednak, że tego rodzaju działanie nie znajduje szerszego zastosowania wobec naszej publikacji. Read the rest of this entry »
A letter to M
Posted by dZiUbrE in Dziubre & Olosz Sp. z o.o., In the fringes, on the outskirts..., Rough stages (reach out to me) on 14/12/2011
Dear M,
Since I replied to your text message in which you have announced that “you will not be available” since today I gathered a few reflections which I feel I need to share with you (and anyone interested).
First — I want to say that I sustain what I wrote in the SMS last night. I do feel responsible for the situation and I do understand, respect and accept your decision.
However having read, early in the morning today, again your initial message I cannot restrain from saying that I find the intimate thought behind it a bit unfair. You seem to imply that I have acted dishonestly against you by not paying you on time for the translations you’ve done some time ago (two months, maybe a bit more) and that you were out of the bargaining process or something like that (I don’t have my mobile on me, I quote from memory). Generally speaking — it is very bad not to pay people on time. You know it. I know it and I can rest assured that you very well know that I know since we discussed this problem over and over again on many occasions. And, you see, this is precisely what surprised me a bit. Because, having had this discussions with you individually and with the whole of the team, I know very well, that you know very well that there is nothing like a bargaining table were our people try cut out a bigger portion of the cake for themselves. What you know as well is that we suffer from enormous delays in payments from our clients and that this causes severe problems and kindly helps in accumulating debt since we need to pay the VAT and the PIT taxes at the end of each month without having received the taxed sum. I can easily recall having loyally warned you numerous times that we are entering a turbulent period and that money is really short and that I expect obvious problems that this can bring about. And it was not exclusively your problem, but ours — we all, in full solidarity, suffered (and continue to do so) from it. Of course, we can now get really technical and start valuing if the once cent paid to X or Y is more important than the one not paid to Z or A or L, but I see no sense in doing so. Everybody in the team were paid for their work with huge delays. It is not good and it might be no excuse and I do not write it as such. I just want to point out, what by the way I’m pretty sure you know, that we are equally all victims of the fact that we’re starved of money. Read the rest of this entry »
(RE: Zwiazkowce) * Мразам да гледам и чепкам пајац…
Posted by dZiUbrE in Dziubre & Olosz Sp. z o.o. on 13/12/2011
Przeczytałem ten e-mail jeszcze raz, wypiłem, i teraz szukam — popołudniową porą, w samotności i skupieniu — owego pozytywnego wpływu na dziejące się w Redakcji wiele rzeczy. Istotnie… Telefon dzwoni np. o wiele bardziej łagodnie, w czajniku woda zawiera (forma szczególna czasownika “wrzeć”) szybciej, a nieczynne ekspresy do kawy lewitują niepostrzeżenie nad stołem w dnie pokoju 202… Przyrządzony napar z suszu gruszkowego i melisy niejako sam wpływa do mojego otworu gębowego, bądź też jego aromat na tyle obezwładnił moją świadomość, iż wspomnienie czynności podnoszenia kubka albo umyka natychmiast po zetknięciu się jego spodu z wierzechem biurka (albo i w ogóle nie powstaje).
Dodatkowo dodaję, iż Wojtek pisze teraz bardzo dobre teksty i choć nie zna odpowiedzi na postawione przez Ciebie pytanie i nie odniósł się do Twojej prośby/żądania to z pewnością to uczyni gdy go o to poproszę. A poza tym jego e-mail to materialne potwierdzenie postawionej przez niego tezy. Bowiem jedną z przywołanych wielu rzeczy, na które mój nowy obowiązek ma pozytywny wpływ jest informowanie o tymże wpływie, co również ma swój wpływ na tych wobec których jest on okazywany… (W tym wypadku, Emilu, chodzi o Ciebie).
Toteż do tego rytuału upozytywniania rzeczywistości przyłączam się też ja — z obowiązku, jako główny animator pozytywnej zmiany — Bojan. Myślę, że warto w tym zakresie wprowadzić jakąś koleżeńsko-towarzyską konkurencję. Ja np. napisałem chyba trochę więcej niż Wojtek, trochę bardziej nie na temat i — jak mniemam — jeszcze bardziej i jeszcze kompletniej bez sensu… Read the rest of this entry »
Ђубре то смо ми!
Posted by dZiUbrE in "Tu jest Polska!", Dziubre & Olosz Sp. z o.o., Niebanalne wrażenia estetyczne (wizualne), Polit-biuro on 14/11/2011
Можда да смо и мало цинични, али у великој мери прави… Зар, не? :]
***
First published, by LewackaMuzyka, copied from their FaceBook profile.
…czyli zbiór cytatów z komentarzy dot. 111111, które przykuły uwagę moją oraz Jacka Danielowskiego
Posted by dZiUbrE in "Tu jest Polska!", Polit-biuro on 13/11/2011
Nie jest oczywiście możliwe zebranie w jednym miejscu wszystkich — jakże przecież licznych — kuriozalnych komentarzy dot. tzw. obchodów Rocznicy Odzyskania Niepodległości przez Polskę. Wybrałem i przedstawiłem, te które wydały mi się najbardziej bliskie moim przemyśleniom. Uczyniłem to między innymi dlatego, że nie mam czasu (choć chęć mam doprawdy wielką) komentować tysięcy wyplutych w przestrzeń medialną bzdur, które składają się (przede wszystkim choć nie tylko) na obleśny seans nienawiści wobec niemieckich działaczy antyfaszystowskich. Manipulacje, kłamstwa, oszczerstwa i obelgi — oto instrumentarium do jakiego zechcieli odwołać się polscy dziennikarze podsumowując ich wizytę w Warszawie. Gdy poziom absurdu osiąga wykracza poza skalę, którą mój aparat poznawczy jest w stanie kontrolować, muszę odwołać się do wypowiedzi, z którymi się zgadzam i które pozwlają dostrzec prawdziwą istotę zjawisko, które — jak się okazuje tylko chwilowo — osiągnęło rozmiary nieogarnialnego antyintelektualnego monstrum.
Marek Siwiec, w jednej ze swoich wczorajszych wypowiedzi radiowych, stwierdził, iż PiS powinien się cieszyć z tego co określa jako najazd niemieckich bojówek na Warszawę ponieważ, była to zapewne najkrótsza okupacja niemiecka w historii polski, a wróg został szybko odparty. PiS powinien więc świętować gigantyczny sukces swoistego antyblickrigu… Nieprawdaż?
Ta wypowiedź tchnęła w moją jaźń trochę prawdy, która — jak wiadomo powszechnie — wyzwoli, mnie, Ciebie, nas… A potem zobaczyłem na jednej z fotografii wielki transparent niesiony przez antyfaszystów o następującej treści: Tak, to my! Lewackie kurwy, żydokomuna, homoterroryści!. Wtedy siły fizjologiczne oraz umysłowe zaczęły szybko powracać…
Nie było tam prawicy i lewicy. Nie było anarchistów i faszystów, konserwatystów i socjaldemokratów, czy socjalistów. Nie było tam ludzi. Po jednej stronie szła Gazeta Polska, Nasz Dziennik, Trwam, Rzeczpospolita i Uważam Rze, po drugiej stała Gazeta Wyborcza, TVN24, Polityka, Przegląd i Przekrój. Wszystkich uczestników marszu i blokady (głównie blokady) sprzedano bez ich zgody, zniewolono w służbie neoliberalnych i konserwatywnych mediów.
Za: Michał Oblizajek Krótko o marszu i blokadzie
W piątek rano o godzinie 11:30 goście z Niemiec i towarzyszące im osoby z Polski, wspólnie przemieszczali się Nowym Światem w kierunku ulicy Marszałkowskiej, by dotrzeć na legalny wiec. Doniesienia z miasta mówiły już wtedy o tym, iż prawicowy terror trwa. O godz. 9 rano na placu Trzech Krzyży widziana była blisko 200-osobowa grupa “patriotów” uzbrojona w kije. Ze względów bezpieczeństwa ktokolwiek poruszał się w kierunku “Kolorowej niepodległej” powinien był to robić w większych grupach.
Tak też uczynili goście z Niemiec. Jednak bardzo szybko natknęli się na jedną z wielu krążących po centrum miasta grup skrajnie prawicowych. Zostali przez nich zaatakowani, najpierw werbalnie, chwilę potem fizycznie. W pobliżu było tylko kilku policjantów, więc byli oni zmuszeni do samoobrony. Doszło do zamieszania, w czasie którego do agresywnych nacjonalistów przyłączył się starszy pan z grupy rekonstrukcyjnej, który wykrzykując ksenofobiczne hasła (m.in: „Won szkopy!”) zaczął okładać kolbą jedną z niemieckich antyfaszystek. Po kilkunastu sekundach zainterweniowała policja i aresztowała kilku z najbardziej agresywnych nacjonalistów.
Antyfaszyści ruszyli spokojnie dalej, w kierunku ronda De Gaulle’a, zostali jednak zatrzymani przez duży oddział policji, którego dowódca najwyraźniej nie znał przyczyny zajścia sprzed 2 minut i widząc duża grupę ludzi kazał ich zaatakować. Zdziwieni takim zachowaniem i agresją policji aktywiści zepchnięci zostali do najbliższego lokalu, którym był Nowy Wspaniały Świat. Tam przebywali przez następne godziny, gdyż policja szczelnie otoczyła lokal. Następnie zostali przewiezieni na komendę, na której pozostali do końca dnia. W momencie, w którym piszemy to oświadczenie, większość z nich już wypuszczono bez jakichkolwiek zarzutów.
Za: Rekonstruktorzy przeproście antifę
Od 3 dni część lewicy, na czele z “Krytyką Polityczną” przejęła język prawicy i mówi prawie wyłącznie o dniu niepodległości. Coraz więcej słychać głosów na rzecz prawdziwego, dobrego, lewicowego patriotyzmu przeciwko temu złemu, prawicowemu. Towarzysze i towarzyszki nie idźmy tą drogą! Patriotyczne hucpy i narodowe uniesienia nie powinny być drogą lewicy. Walczmy o prawa pracownicze, o mniej wykluczenia społecznego, mniej dyskryminacji, więcej egalitaryzmu. Nie mam ochoty bić się ze skrajną prawicą o to, kto bardziej kocha Polskę.
***
Dzisiaj świętujemy koniec I wojny światowej. Przerwano barbarzyńskie mordowanie się dokonywane w imię tak miałkiego powodu jak narodowa duma. Zamiast nauczyć się, do czego prowadzi myślenie w kategoriach narodu, prawie wszyscy demonstrują przywiązanie do niepodległości jako najwyższej wartości. Dla kogo to była niepodległość? Kto był członkiem “kolorowego” narodu, który pojawił się w 1918 roku? Żydzi, którzy siedzieli w gettach ławkowych? Komuniści, których zamknięto w berezie kartuskiej? Setki tysięcy analfabetów i biedoty wiejskiej? Dajmy sobie spokój z dumnym narodem. Ta retoryka służy temu, aby inteligencja robiła sobie dobrze. Będziemy mieć powody do dumy, jak zniesiemy ubóstwo, wykluczenie społeczne, dyskryminację. A tym mało interesują się tak Panowie z Młodzieży Wszechpolskiej, jak i elity z “Gazety Wyborczej”.
Piotr Szumlewicz (FB) Read the rest of this entry »
Protected: Lekcja, którą polscy rodzice mogli by zechcieć sobie przyswoić… (Ale na ogół nie chcą…)
Posted by dZiUbrE in "Tu jest Polska!", Rough stages (reach out to me) on 11/10/2011
Jak “myśli” lewica niepokalana…
Posted by dZiUbrE in "Tu jest Polska!", Polit-biuro on 08/10/2011
A wszystko zaczęło się od anonsu informującego, iż będę głosował na Oblizajka… :]
- Andrzej Smosarski Przeciwnik neoliberalizmu który startuje z list partii odpowiedzialnej za udział Polski w mordowaniu Afgańczyków i Irakijczyków, największe uderzenie w kodeks pracy oraz uwolnienie czynszów i eksmisje na bruk. Błazen!22 hours ago · · 2 people
- Weronika Szydłowska Andrzej, wróć do kościoła, ksiądz Cię jeszcze za lewacką przeszłość nie rozgrzeszył…21 hours ago ·
- Andrzej Smosarski Bądź łaskawa się odpieprzyć ode mnie, dobrze?21 hours ago ·
