Business as usual


Publiskuję ten clip tylko dlatego, że mnie wkurw bierze na to wszystko… Uprzedzam tylko, że — pomimo, iż traktuje o sprawie poważnej — jakoś propaganodowo-PR-owa tego filmiku jest mniej więcej taka jak Pokoleń przy Niewolnicy Izaurze. Od razu informuję, że nie tylko samo porównanie, ale również elementy porównane zostały dobrane nieprzypadkowo… Niemniej…


  1. No comments yet.
(will not be published)