Archive for category Bez kategorii
Z dziejów NTŚ (Naszego Trzeciego Świata)… 17,5
Posted by dZiUbrE in Bez kategorii on 07/10/2011
W typowy dla krajów kolonialnych i postkolonialnych skończył ludowy trybun Andrzej Lepper. Znaleziono go martwego, zwisającego z sufitu w warszawskim biurze Samoobrony. Gazeta Wyborcza nie odpuszcza przeciwnikom Balcerowicza nawet po śmierci. Nowy letimotiv — żal mi życia Andrzeja Leppera. Ideologicznie opozycyjna Gazeta Polska nie zajęła konkretnego stanowiska w kwestii jakości jego życia za to kombinuje nad poszukiwaniem dowodów poświadczających, iż tragiczna śmierć Leppera to wynik knowań Putina, KGB, post-SB/UB i wszyskich tych, którzy zorganizowali katastrofę smoleńską. Pewnym odruchem przyzwoitości byłaby próba analizy fenomenu Samoobrony i jej przywódcy z perspektywy kilku lat od powstania tego fenomenu, ale na takie zdrowe odruchy skolonizowanych pogardą wobec społeczeństwa umysłów przedstawicieli polskiego pismactwa liczyć niestety nie możemy. Wypada pogratulować red. Agnieszcze Wołk-Łaniewskiej za znakomity materiał wspomnieniowy (tygodnik NIE); krytyczny, uczciwy i subtelny, choć osobisty.
***
Jak przystało na kraj Trzeciego Świata nasi policjanci zajmują się głównie imprezowaniem z gangsterami, ochroną ich schadzek, zabezpieczaniem ich interesów itd. Panowie gangsterzy powinni być wynoszeni pod niebiosa przez polskie media gdyż stanowią doprawdy niezawodny wzór — są przedsiębiorczy i doskonale radzą sobie z urzęnikami i funkcjonariuszami państwowymi, którzy nie tylko nie przeszkadzają im w interesach, lecz aktywnie pomagają (wszak chcieć znaczy móc — nieprawdaż?). Pewnym problem natury formalnej jest brak właściwego oznaczenia PKD dla importu heroiny z Wenezueli, ale jak widać nie musi to być kłopot zasadniczy paraliżujący działalność przodowników przedsiębiorczości z Legnicy (z tego miasta pochodzi rzeczony przykład). Niestety jakiś policjant (zapewne etatysta-socjalista) podkablował kolegów i teraz — zgodnie z trzecioświatowymi tradycjami — ex-wspólnicy grożą mu śmiercią. Read the rest of this entry »
eXperymentalnie — co słychać w związkach…
Posted by dZiUbrE in Bez kategorii on 02/02/2011
Znowu na tapecie były emerytury i OFE. Bezmyślna kłótnia, która toczy się w mediach już od dłuższego czasu nabrała już kształtu establishmentowej ekspertomanii. Być może to jej agonalna postać. Cała polska elitka przekształćiła się w luźny zbiór specjalistów ds. nieswoich emerytur. I tak: Boni i Tusk pokłócili się z Balcerowiczem (i chyba częściowo Bieleckim), a OPZZ podjął działania zaczepne wobec Pałacu Prezydenckiego, a właściwie pałaców prezydenckich (nie wiadomo, w której ze swych nowych hacjend przebywał akurat pierwszy myśliwy V RP, gdy otrzymał list od Jana Guza). Odbyła się również czeterostronna nasiadówka — Forum ZZ, OPZZ, “Solidarność” i SLD w sprawie emerytur — na wyniki przyjedzie jeszcze chwilę poczekać. Rząd na nasz przerywany ostrzał nie pofatygował się odpowiadać, bo BCC i Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych zorganizowały swoją ofensywę, która przyszła rządowi w sukurs, bo znów mamy przez to pełne ręce roboty. Jan Guz interweniuje u premiera tłumacząc mu w piśmie z 18 stycznia, że myślącym obywatelom jest trochę łyso gdy widzą, że forsa z ich składek, którą OFE miały gospodarować w taki sposób, by zapewnić składkodawcy godziwe świadczenie, jest w tej chwili inwestowana w gigantyczną kampanię medialno-reklamową (szacuje się, że jej koszt wyniesie około miliona złotych). Kampania ta toczy się pod hasłem “Brońmy naszych pieniędzy”. Wszyscy uznali to za wyjątkową — zważywszy na okoliczności — bezczelność i zwracali uwagę, że bardziej uzasadnionym hasłem byłoby “Brońmy naszych prowizji i Waszych głodowych emerytur”. Wrzawa ta wydaje się nam nieuzasadniona. Otóż doszło tu do pewnych interpretacyjnych nadużyć. Po prostu głosząc obronę “naszych pieniędzy” biznesmeni z BCC i OFE zastosowali pierwszą osobę liczby mnogiej wobec siebie, a nie wobec obywateli, których pieniądze sprezentował im ZUS.
OPZZ wszczął awanturę o prywatyzację uzdrowisk. Słusznie! Ze specjalnym listem do posłów wystąpił OPZZ oraz jedna z jego organizacji członkowskich — Związek Zawodowy Uzdrowisk Polskich. Związkowcy próbowali zwrócić rządzącym, a zwłaszcza wnioskodawcom poprawki do art. 64 ustawy o lecznictwie uzdrowiskowym, że całkowita prywatyzacja polskiego lecznictwa uzdrowiskowego spowoduje ograniczenie — i tak już wątłego — dostępu do tych usług i doprowadzi do faktycznego wyłączenia uzdrowisk z obecnego systemu służby zdrowia. To prawda, ale za to “przyłączy” je do innego, nowego systemu projektowanego przez PO, w którym wszystko jest sprywatyzowane, czyli w rękach najbogatszych. ZZUP zwraca dodatkowo uwagę, iż przyjęcie takiej poprawki spowoduje wydłużenie czasu oczekiwania na realizację świadczeń, spadnie do nich ogólny dostęp, a leczenie rehabilitacyjne — jako takie — zacznie zanikać. Na razie się udało… Sejm zdecydował, że uzdrowiska nie będą prywatyzowane. Czekamy na ruch Senatu.
Szef ZZ “Budowlani” (OPZZ) — Zbigniew Janowski — zwrócił się do Donalda Tuska z pomysłem wycofania przez rząd z tzw. “Protokołu brytyjskiego”. Chodzi o tzw. Kartę Praw Podstawowych, swoisty załącznik do Traktatu Reforumjącego UE podpisanego w Lizbonie w 2007 roku. Istotą dokumentu, jak głosi jego preambuła, jest określenie tego co stanowi “wspólną część podstawowych praw obywatelskich, które w tej czy innej formie są wpisane do konstytucji i innych aktów prawnych państw członkowskich UE, aby stworzyć spójny zestaw norm dla tworzenia przyszłego prawa UE”. Rząd Jarosława Kaczyńskiego odmówił przyjęcia KPP powodowany troskę o umacnianie pozycji społecznej osób homoseksualnych oraz ew. perspektywą prób rewindykacji majątku przez wysiedlonych po Traktacie Poczdamskim. Tusk, który kreuje się na postępowca, liberała i demokratę szanującego prawa człowieka i zjawiska pokrewne mógłby się więc dźwignąć się na moment ponad ciemnogród i przynajmniej zademonstrować, że nie chce być częścią zaścianka. Szef “Budowlanych” pisze między innymi: “Przedstawiciele naszej organizacji w trakcie licznych spotkań na forum UE bardzo często spotykają się z wyrazami współczucia, zdziwienia i deklarowanego niezrozumienia polityki polskiego rządu i nieustannie starają się odpowiedzieć na dotyczące przyczyn tej ksenofobicznej decyzji”. Niestety, nasi redaktorzy również spotykają się z takimi reakcjami ilekroć wyjadą za granicę. Nasi koledzy z innych europejskich związków zawsze życzą nam dodatkowo wytrwałości, a my zawsze za te akurat życzenia składamy im szczególne podziękowania, bo czeka nas jeszcze wiele lat walki o elementarną normalność… Rząd odpowiedział pismem Mikałaja Dowgielewicza, z którego wynika, że polski rząd popiera zapisy Karty, ale tylko trochę, więc “Protokół brytyjski” to niezły pomysł, bo “nie wyłącza stosowania praw i gwarancji zawartych w Karcie”, a jedynie “ogranicza zakres stosowania Karty Praw Podstawowych”. Gratulujemy rządowi wybornej argumentacji! Logicznej, spójnej i — a jakże — wyjątkowo przekonywającej!
Związek Nauczycielstwa Polskiego (OPZZ) przypomniał Donaldowi Tuskowi, piórem swojego prezesa — Sławomira Broniarza, że premier zadeklarował, iż nie będzie podejmował żadnych działań zmieniających kształt systemu edukacji bez porozumienia ze związkowcami. Jak się jednak dowiadujemy z listu wysłanego 19-ego stycznia przez prezesa ZNP do Donalda Tuska, związkowcy dowiedzieli się o planach wdrożenia pakietu deregulacyjnego w szkolnictwie z mediów. W skrócie — chodzi o to, że od blisko roku istnieje — powołany przez Ministra Edukacji — specjalny Zespół oiniodawczo-doradczy do spraw statustu zawodowego nauczycieli zrzeszający przedstawicieli zarówno partnerów społecznych, jak i władz centralnych i samorządowych. Celem powołania tego zespołu było — jak pisze S. Broniarz w swojej korespondencji — umożliwienie wielostronnego dialogu społecznego. “Dzięki niemu wszystkie zainteresowane strony: rządowa, związkowa, pracodawcza oraz reprezentanci różnych organizacji i instytucji edukacyjnych (…) mają możliwość wymiany poglądów, merytorycznej dyskusji oraz wspólnego poszukiwania odpowiedzi na trudne pytania” — pisze dalej prezes ZNP. Niestety, rząd postanowił omówić kwestie wynagradzania nauczycieli i kilku innych podobnych tematów nie z ZNP czy rzeczonym Zespołem, lecz z przedstawicielami samorządów. Dialog społeczny po polsku — odc. 3655. Niestety odcinki tej opery mydlanej — w odróżnieniu od np. “Mody na sukces” — rzadko kończy się happy endem.
Prezydium Federacji Związków Zawodowych Pracowników Kultury i Sztuki sprzeciwiło się — w piśmie z 24-ego stycznia, adresowanym “Do wszystkich, dla których dobro polskiej kultury jest ważne” — nowelizacji ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej oraz niektórych innych ustaw”, którą przygotował rząd. Związkowcy twierdzą, że zmiana ta skutkowała będzie dalszą komercjalizacją instytucji kultury, dalszym ograniczaniem praw pracowniczych, dalszego obniżania standardów pracy i płacy i ogólnym bałaganem kompetencyjnym i organizacyjnym w kulturze. “Lansowane przez rząd rozstrzygnięcia są przejawem lekceważenia dobra publicznego, nieposzanowania artystycznych talentów, inicjatyw animatorów, wiedzy i zaangażowania pracowników” — piszą związkowcy. Ze swojej strony dodać musimy, iż byłoby dla nas wielce zaskakujące gdyby rząd Donalda Tuska wykazał kiedykolwiek stosunek do dobra publicznego inny niż lekceważący, lub gdyby jego działania zmierzały do skutecznej ochrony praw pracowniczych.
Przewodniczący Branży OPZZ Górnictwo, Przemysł Chemiczny i Energetyka — Józef Woźny — podpisał 25 stycznia 2011 stanowisko, w którym “wyraża sprzeciw wobec zapisów zaproponowanych w projekcie ustawy o zasadach wykonywania niektórych uprawnień Skarbu Państwa”. Chodzi o ustawę, która zablokuje możliwość uczestnictwa załogi w “kształtowaniu składu osobowego organów spółek powstałych w drodze komercjalizacji”. Związkowcy słusznie powołują się na zasady dialogu społecznego, europejskie trendy i społeczną odpowiedzialność biznesu… Niestety, nie są to wartości podzielane przez polski rząd.
Portal gazeta.pl — chyba jako “zapchajdziurę” — umieścił notatkę o strajku polskich pracowników migracyjnych zatrudnionych w angielskich szpitalach. Mało tego! Cytowany jest nawet Adam Rogalewski, przedstawiciel OPZZ w brytyjskim związku UNISON, którzy zorganizował wspomniany protest.