Posts Tagged rasizm
Widmo breivikizmu krąży nad Polską
Posted by dZiUbrE in "Tu jest Polska!", Polit-biuro on 29/07/2011
Breivik wcale nie stał się kłopotliwą postacią dla polskiego pismactwa jak argumentują co bardziej światli jego przedstawiciele. Jak bowiem zakłopotania doświadczyć może ktoś komu zupełnie obce są jakiekolwiek, choćby minimalne, standardy przyzwoitości? W jaki sposób poczucie zażenowania wywołane niefortunną wypowiedzią miałoby ogarnąć kogoś kto uznaje się za dysponenta opinii, którą wszyscy mają obowiązek klepać niczym różaniec jeżeli chcą uchodzić za światłych, eleganckich i nienawidzących PiS? Oczywiście, nie ma takiej możliwości. Węglarczyk, na ten przykład, jest jak Balcerowicz — może pisać lub mówić kompletne bzdury i wiadomo, że nikt go z tego nie rozliczy, bo i któż poza myślącymi obywatelami miałby w tym jakikolwiek interes? Ewentualne “wpadki” media przerabiają — w zależności od profilu — na śmiesznawą ornamentykę poważnej osobowości lub na krótkotrwały komercyjny lament (jak z “bulu” u Komorowskiego).
Przypomnijmy, że red. Węglarczyk, nie myśląc wiele (wnioskując z kształtu większości jego publikacji nie jest to chyba okoliczność niestandardowa), zaraz po tym jak wieść o zamachach w Norwegii wdarła się do Polski, natychmiast pospieszył wyłożyć światłym, eleganckim i nienawidzącym PiS (a także pretendującym do miana takowych) — partyjną linię w tej właśnie kwestii. Mierny intelekt propagandowego aparatczyka, zamiast zdobyć się na choć odrobinę kreatywności i autentycznego “własnego zdania”, znów jął przetwarzać oklepane dykteryjki zasłyszane na prawicowych salonach w Europie i USA. I tak red. Węglarczyk wyjaśnił, że autorami zamachu są naturalnie radykałowie islamscy, których Nowergia, ku swej szkodzie ma się rozumieć, toleruje zamiast zwalczać jak to robią wzorowi komisarze z USA. Read the rest of this entry »
Nieustająca ekspansja ciemnogrodu
Posted by dZiUbrE in "Tu jest Polska!", Polit-biuro on 02/05/2011
Jedną z unikalnych właściwości Narodu Polskiego jest poważne traktowanie religii. Wszystkie rytuały oraz określająca je ideologia nie są czczą ornamentyką, lecz demonstracją przywiązania do wartości, którym hołduje godna członkini i godny członek Kościoła Rzymskiego. I byłoby to li tylko nadwyrężeniem poczucia estetyki co bardziej wrażliwych obywateli gdyby nie fakt, iż w ogonie katolickiego katechizmu obleczonego w piękne i wzniosłe frazy wlecze się ponure widmo emocjonalnego terroryzmu. Każda Polka-Katoliczka i Polak-Katolik mają obowiązek regularnego (nawet codziennego!) uprawiania go na sobie samej/ym oraz na sobie na wzajem. Kościół i władza hodują społeczeństwo przygnębionych frustratów, którzy bardziej niż porażki obawiają się sukcesu, a życzenia pogody ducha rodzą podejrzenia co do intencji osoby je wypowiadającej.
Niestety, na tym nie koniec. Katolikowi należy stworzyć możliwość stosunkowo swobodnego doboru krzyża/y, które będzie mógł dźwigać całe życie od czasu do czasu myśląc o śmierci, która — w mniejszym lub większym stopniu — nadawać będzie jego istnieniu sens. Wespół w zespół Państwo i Kościół zabezpieczyły całą paletę opcji do wykorzystania. Oprócz nędzy i wyzysku — w wypadku gdyby ktoś się na te dwa zjawiska cudem nie załapał — dostarczana jest także stosowna ilość światopoglądowego jadu. Dzięki niemu właśnie — zwłaszcza w połączeniu z ciężkim ekonomicznym niedomaganiem — wykuto w Narodzie Polskim swoiste perpetuum mobile. Jego konstrukcja jest nader specyficzna. Precyzyjnie wydłubuje ono najbardziej mroczne elementy świadomości ludzkiej ze wszystkich okresów historycznych i z zadziwiającą łatwością zaszczepia je Narodowi Polskiemu czasów bieżących tworząc w sercach i umysłach jego przedstawicielek i przedstawicieli koktajl tak nieprzełykalny jak nie przymierzając Balsam Kanaańskii, Łzy Komsomołkiii, Duch Genewyiii czy Pocałunek Cioci Kławyiv.
Efektem patologicznego oddziaływania na mentalność Narodu Polskiego są jego równie patologiczne przekonania. W XXI wieku, w europejskiej stolicy, blisko 2/3 NP nie chcą za zięcia Araba, prawie połowa nie życzy sobie Roma za sąsiada, tyleż samo nie mogłoby znieść nauczyciela homoseksualisty, a prawie 3/4 przeraża myśl o tym, iż Rosjanin mógłby być w Polsce nauczycielem historii. Perełką niedawnej ekspertyzy zaawansowania polskiego ciemnogrodu jest jednak kwestia transfuzji krwi. Otóż 13% NP nie zaakceptowałoby w swoim organizmie krwi pochodzącej od czarnoskórego dawcy…
– Wielu rodaków wciąż hołduje przekonaniu, że świat składa się głównie z białych katolików — wyjaśnia w Newsweeku dr Tomasz Sobierajski z Uniwersytetu Warszawskiego.
Zgoda, ale to przekonanie nie bierze się chyba z nieba…
Pozdrawiam…
i Mieszanka denaturatu, ciemnego piwa i oczyszczonej politury w proporcjach 1:2:1.
ii Lawenda 15 g, witułka ogrodowa 15 g, woda kolońska “Las” 30 g, lakier do paznokci 2 g, płyn do płukania ust 150 g, lemoniada 150 g; składniki należy przez 20 minut mieszać gałązką wiciokrzewu.
iii “Biały bez” (woda kolońska) 50 g, środek przeciwko poceniu się stóp 50 g, piwo jasne 200 g, lakier spirytusowy 150 g.
iv Mieszanka czerwonego wina i wódki w proporcjach 1:1.
