Posts Tagged skrajna prawica

Widmo breivikizmu krąży nad Polską

Breivik wcale nie stał się kłopotliwą postacią dla polskiego pismactwa jak argumentują co bardziej światli jego przedstawiciele. Jak bowiem zakłopotania doświadczyć może ktoś komu zupełnie obce są jakiekolwiek, choćby minimalne, standardy przyzwoitości? W jaki sposób poczucie zażenowania wywołane niefortunną wypowiedzią miałoby ogarnąć kogoś kto uznaje się za dysponenta opinii, którą wszyscy mają obowiązek klepać niczym różaniec jeżeli chcą uchodzić za światłych, eleganckich i nienawidzących PiS? Oczywiście, nie ma takiej możliwości. Węglarczyk, na ten przykład, jest jak Balcerowicz — może pisać lub mówić kompletne bzdury i wiadomo, że nikt go z tego nie rozliczy, bo i któż poza myślącymi obywatelami miałby w tym jakikolwiek interes? Ewentualne “wpadki” media przerabiają — w zależności od profilu — na śmiesznawą ornamentykę poważnej osobowości lub na krótkotrwały komercyjny lament (jak z “bulu” u Komorowskiego).

Przypomnijmy, że red. Węglarczyk, nie myśląc wiele (wnioskując z kształtu większości jego publikacji nie jest to chyba okoliczność niestandardowa), zaraz po tym jak wieść o zamachach w Norwegii wdarła się do Polski, natychmiast pospieszył wyłożyć światłym, eleganckim i nienawidzącym PiS (a także pretendującym do miana takowych) — partyjną linię w tej właśnie kwestii. Mierny intelekt propagandowego aparatczyka, zamiast zdobyć się na choć odrobinę kreatywności i autentycznego “własnego zdania”, znów jął przetwarzać oklepane dykteryjki zasłyszane na prawicowych salonach w Europie i USA. I tak red. Węglarczyk wyjaśnił, że autorami zamachu są naturalnie radykałowie islamscy, których Nowergia, ku swej szkodzie ma się rozumieć, toleruje zamiast zwalczać jak to robią wzorowi komisarze z USA. Read the rest of this entry »

, , , , , ,

13 Comments

Roman Dmowski — hitlerowiec

Pod wpływem wydarzeń 11 listopada, kiedy to w Warszawie poważnie utrudniono – pomimo starań stołecznej policji – niepodległościowy marsz polskich patriotów, którzy pod przewodem Obozu Narodowo-Radykalnego i Młodzieży Wszechpolskiej oraz m.in. Jana Żaryna, Janusza Korwin-Mikkego, Jana Pospieszalskiego, Rafała Ziemkiewicza i Pawła Kukiza chcieli oddać hołd Romanowi Dmowskiemu, stojącemu na cokole obok kancelarii premiera, ściągnąłem z półki wydaną w zeszłym roku książkę Grzegorza Krzywca „Szowinizm po polsku. Przypadek Romana Dmowskiego (1886-1905)”.

I już po kilkunastu stronach pożałowałem, że nie zrobiłem tego wcześniej, i że na łamach LMD nie opublikowaliśmy przed 11 listopada recenzji tej pracy – dając tym samym argumenty przeciwnikom marszu oskarżanym przez prawicowe media, rzecznika rządu i policję o „chuligaństwo”, „lewactwo”, „rozbijanie legalnej demonstracji”, „zakłócanie porządku publicznego”, „mowę nienawiści” itd. itp.

Trochę to musztarda po obiedzie, ale jako że książka została wreszcie zauważona nie tylko przeze mnie (była nominowana do tegorocznej nagrody im. Kazimierza Moczarskiego, a na odbywających się w zeszłym miesiącu Targach Książki Historycznej zdobyła nagrodę KLIO w kategorii autorskiej) warto napisać o niej słów kilka, tym bardziej, że warszawski marsz i jego blokada zepchnął dyskusję o polskim faszyzmie i jego ideologa (który wciąż cieszy się powszechnym uznaniem Polaków jako „twórca Niepodległej”) na współczesnych pogrobowców idei pana Romana. A to bardzo ułatwia dyskurs wszelkim prawicowym „obrońcom porządku” usiłującym dowieść, że wrogiem demokracji nie jest patriotyzm a’la ONR, lecz jego społeczny, lewicowy bądź anarchistyczny oponent. Read the rest of this entry »

, , , , , , , , , , , , ,

1 Comment